Zabawy na śniegu

Lepią dzieci dziś bałwana,

bo jest śniegu po kolana.

Na dodatek ciągle prószy,

leci z nieba biały puszek.

Chociaż wszystkim marzną uszy,

głośny śmiech im towarzyszy.

Wielkie śnieżne kule toczą.

Zwinnie, żwawo i ochoczo.

Stanie szybko bałwan duży.

Za nos marchew im posłuży.

Za kapelusz stary garnek,

za guziki węgła czarne.

Na dodatek ciągle prószy,

leci z nieba biały puszek.

Srebrno białe cud śnieżynki,

pokrywają pola, łąki.

Piękne małe białe płatki,

zdobią łąkę jak stokrotki.

Lekkie, zwiewne, delikatne.

jak ułuda są ulotne.