Życie stonogi

Przyjrzeliście się pani stonodze

czy nosi buty na każdej nodze?

Opowiem wszystkim dzieciom najlepiej

o tym, że raz ją ktoś widział w sklepie;

stonoga przyszła pewnie na skróty,

aby kupować dla siebie buty.

Wchodząc na półkę, tak pomyślała:

„Chętnie bym wszystkie poprzymierzała,

lecz nie pasuje żaden but spory –

to są buciska oraz buciory!

Mnie zaś buciki albo buciczki

bardziej potrzebne niż rękawiczki”.

W końcu uszyto na zamówienie

mnóstwo bucików po niskiej cenie

(no bo nie wiedział nikt w całym mieście

czy ona sto nóg ma, czy też dwieście?)

Wszystkie kurierem prędko wysłano.

Co o stonodze odtąd słyszano?

że ona nigdzie zdążyć nie może;

gdy sznurowadło jej się rozwiąże,

do ma dopiero sporo zachodu:

szuka czy ono z tyłu, czy z przodu,

po lewej, może po prawej stronie?

Inne stonogi plotkują o niej,

że zamiast spędzać na tym dzień cały,

buty zamienić chce na… sandały.